Detektor i jammer – nie. Aplikacja z mapą fotoradarów – inna historia
W polskim prawie liczy się rodzaj urządzenia. Zakazane jest wyposażenie auta w sprzęt, który informuje o działaniu policyjnego sprzętu pomiarowego albo to działanie zakłóca, a także przewożenie takiego urządzenia w stanie gotowości do użycia. Stąd różnica między klasycznym „antyradarem” a aplikacją typu Yanosik.
Art. 66 ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym zabrania m.in. wyposażania pojazdu w urządzenie informujące o działaniu sprzętu kontrolno-pomiarowego używanego przez organy kontroli ruchu drogowego lub działanie to zakłócające, albo przewożenia w pojeździe takiego urządzenia w stanie wskazującym na gotowość jego użycia.
W praktyce pod ten zapis podchodzą:
Urządzenie, które skanuje pasma i ostrzega, gdy „usłyszy” radar służb, jest traktowane jako sprzęt informujący o działaniu urządzeń pomiarowych. Zgodnie z art. 66 ust. 4 jego montaż / przewożenie w gotowości do użycia jest zabronione. Naruszenie bywa kwalifikowane jako wykroczenie (m.in. na podstawie art. 97 Kodeksu wykroczeń) – grzywna, w praktyce także ryzyko zajęcia urządzenia.
Nowoczesne mierniki (w tym lidar, tryby trudniejsze do detekcji) i tak często sprawiają, że klasyczny detektor jest mało skuteczny – a ryzyko prawne zostaje.
Aplikacje i nawigacje, które ostrzegają o znanych lokalizacjach fotoradarów, odcinkowych pomiarach czy zgłoszeniach użytkowników, działają na bazie map i społeczności – nie wykrywają w czasie rzeczywistym wiązki radaru jak detektor mikrofalowy.
W Polsce są powszechnie używane. W praktyce traktuje się je inaczej niż klasyczny antyradar „słuchający” miernika, choć sam przepis bywa dyskutowany przez prawników. Stałe fotoradary i tak są oznakowane; aplikacja nie zwalnia z obowiązku przestrzegania limitu.
Uwaga za granicą: w Niemczech i niektórych innych krajach ostrzeganie aplikacją o kontrolach też bywa zakazane – przed wyjazdem sprawdź lokalne przepisy.
Legalnie nie wolno używać urządzeń, które wykrywają działanie policyjnego sprzętu pomiarowego albo je zakłócają (art. 66 PRD) – dotyczy to klasycznych antyradarów-detektorów i jammerów. Aplikacje oparte na mapach i zgłoszeniach fotoradarów są w Polsce powszechnie stosowane i w praktyce odróżniane od detektorów wiązki. Najskuteczniejsza i w pełni legalna metoda unikania mandatów to jazda zgodna z ograniczeniem prędkości.
Detektor radaru:
zabroniony (art. 66 PRD)
Jammer:
zabroniony
Aplikacje mapowe:
w praktyce powszechnie OK
Kara:
grzywna (wykroczenie)
Najpewniej:
trzymaj się limitu prędkości