We wrześniu średnia cena ropy Brent wzrosła do 114 dolarów za baryłkę, o 23 dolary więcej niż w sierpniu, głównie z powodu nasilonych ataków na infrastrukturę naftową na Bliskim Wschodzie. Ataki na saudyjski rurociąg Wschód-Zachód tymczasowo wstrzymały przesył, co 15 września doprowadziło do skoku ceny Brent do 131 dolarów za baryłkę, zanim częściowe wznowienie przepływów 22 września nieco ją obniżyło.
Obecna sytuacja na rynku ropy naftowej dobitnie pokazuje, jak bardzo globalne ceny paliw są wrażliwe na niestabilność geopolityczną, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie. Szybkie reakcje cenowe na ataki na infrastrukturę krytyczną podkreślają kruchość łańcuchów dostaw i pilną potrzebę dywersyfikacji źródeł oraz tras transportu. Prognozy wskazujące na utrzymujące się wysokie ceny i niedobory zapasów do połowy 2027 roku powinny być sygnałem alarmowym dla konsumentów i decydentów, wskazując na konieczność przygotowania się na dalsze wahania i potencjalne wyzwania w zaopatrzeniu.